bg-top

DOM PASYWNY… bo liczy się portfel (Oknotest.pl - 21.03.2016)

Artykuł „Dom pasywny – z sercem i głową” wywołał spore zainteresowanie czytelników. Autor, pan Maciej Sempiński odebrał sporo telefonów, maili, były i bezpośrednie odwiedziny w jego pasywnym domu. W tej sytuacji poprosiliśmy o kolejne informacje dotyczące jego inwestycji. W tym artykule, pan Maciej opisuje poziom bezpośrednich korzyści finansowych z inwestycji w dom pasywny. Dacie wiarę, że ogrzanie jego domu wraz z podgrzaniem wody wymaga dziennie średnio tyle energii, co jedna… żarówka?

Dom pasywny - idea

„Aby budowa własnego domu przyniosła inwestorom w przyszłości odpowiedni poziom satysfakcji, w każdym przypadku powinna oprzeć się o 3 filary, w kolejności: komfort użytkowania, niskie koszty eksploatacyjne i uzasadniony wydatek inwestycyjny. Chociaż to wbrew powszechnym przekonaniom, twierdzę, że wszystkie powyższe warunki idealnie może spełnić dom pasywny lub dom mający wiele jego cech.

Budynki pasywne są najtańszym rozwiązaniem, jeżeli brać pod uwagę miesięczne koszty spłaty inwestycji oraz koszty eksploatacyjne, czyli koszty utrzymania budynku, jako jedno obciążenie miesięczne. Dom pasywny, to budynek na cztery pory roku, w którym komfortowy mikroklimat może być utrzymywany bez oddzielnego aktywnego systemu ogrzewania, czy też chłodzenia – klimatyzacji. Dzięki pasywnemu wykorzystaniu energii sam się ogrzewa i chłodzi, stąd nazwa „pasywny”. Moim zdaniem, na dzisiejsze i przyszłe czasy inne rozwiązania technologiczne w budownictwie w ogóle, a w budownictwie jednorodzinnym w szczególności, są już co najmniej nieuzasadnione, a może nawet trochę nierozsądne.

Idea „domu pasywnego” jest otwarta dla każdego zainteresowanego, nie została opatentowana, więc bez ograniczeń mogą czerpać i korzystać z niej wszyscy. Może dotyczyć tak małego domu jak mój 82,5 m2 (patrz artykuł: Dom pasywny z sercem i głową), jak również wszelkich innych budynków. Jestem przekonany, że dla większych obiektów parametry mojego rozwiązania będą progresywnie lepsze. Jak to jest możliwe? Czym jest budynek pasywny, jakie są jego zalety, koszty? Czym różni się od domów tradycyjnych?

Na te i wiele podobnych pytań postaram się udzielić odpowiedzi w oparciu o fakty wynikające z dokonanych przeze mnie pomiarów, czyli z… rzeczywistości, odrzucając i obalając przy okazji wiele ciągle powtarzanych mitów. Wszystkich zainteresowanych już dzisiaj zapraszam do odwiedzin mojej strony internetowej www.domrzeczywisciepasywny.pl, która zostanie uruchomiona na przełomie lipca i sierpnia 2016. Termin nie jest przypadkowy i wiąże się z ukończeniem pierwszego etapu, moich trzyletnich badań i rocznej eksploatacji budynku. W lipcu będę mógł podać rzeczywisty wynik po 12 miesiącach użytkowania, podczas których dokonałem tysięcy różnych pomiarów.

Dziś zasygnalizuję, że doskonałe do tej pory rezultaty możliwe są tylko i wyłącznie poprzez odpowiednią koncepcję budowy, właściwie dobrane materiały i dobry projekt, staranne wykonawstwo, optymalną regulację urządzeń technicznych i… świadome użytkowanie obiektu. Wszystko to zebrane w całość może dać każdemu inwestorowi, całkiem bez kosztowo niesamowity efekt lub… go nie dać. Mówiąc obrazowo kilka pojedynczych piór i patyków to takie nic, ale zbudowane z nich ptasie gniazdo, to już coś. Kupienie książki kucharskiej wcale nie gwarantuje nam, że mamy dużo powiedzenia o dobrej kuchni.

Idea domu pasywnego nie jest koncepcją nowatorską, całkowicie odbiegającą od tych wcześniej znanych. Wręcz przeciwnie, idea budownictwa pasywnego bazuje na znanych i sprawdzonych technologiach. Jej największą zaletą jest odpowiedź na pytanie, w jaki sposób można osiągnąć zamierzony efekt dając sobie jednocześnie ogromną swobodę sposobu realizacji poprzez wybór technologii, materiałów, wykonawstwa. Nie mniej trzeba powiedzieć, że tylko idea odpowiednio zintegrowana zapewni dobre rezultaty. To ważne, bowiem stosując nawet teoretycznie właściwe elementy, w zależności od ich kombinacji, może powstać coś fajnego, przeciętnego lub bubel. Dlatego połączenie odpowiedniej koncepcji rozwiązania, materiałów i wybór doświadczonych realizatorów jest bardzo ważny.

Dom pasywny – portfel

A teraz do rzeczy, czas przejść do… portfela. Czytelnikom pozostawię ocenę uzyskanych przeze mnie efektów.

Od dnia zamieszkania tj. 19 czerwca 2015 do dnia dzisiejszego tj. 06 marca 2016 upłynęło 260 dni. Budynek ma za sobą trzy pory roku: lato, jesień i zimę. Latem można w nim utrzymać całkowicie bezkosztowo temperaturę powietrza, ścian i posadzek do 25oC. Zimą można utrzymać minimalnym nakładem energii temperaturę powietrza, ścian i posadzek w zakresie temperatur do 21-23oC.

Za okres 260 dni, na potrzeby bytowe, całkowity pobór energii elektrycznej bez innych paliw wyniósł:

  • w I taryfie 954,5 kWh x 0,72 zł brutto = 687,24 zł brutto
  • w II taryfie 1531,4 kWh x 0,34 zł brutto = 520,68 zł brutto

Dom pasywny w Koźminie elewacja połnocno wschodnia

Razem przez okres 260 dni eksploatacji domu zużyłem 2.486 kWh energii za kwotę 1.207,92,- zł brutto. Łatwo obliczyć, że średnie dzienne zużycie energii elektrycznej to zaledwie 9,6 kWh za kwotę 4,65,- zł. Tak więc niespełna 5 zł, to średni koszt dzienny za pełen komfort bytowania w moim domu pasywnym, bez brudzenia się i pracy z kontrolą poziomu dwutlenku w pokojach. Kwota ta zawiera też koszty ciepłej wody, ogrzewania, chłodzenia, wentylowania, użytkowania wszystkich urządzeń do których potrzebny jest prąd elektryczny. Miesięcznie jest to kwota 140 zł brutto.

Z uwagi, że prowadzę wiele innych pomiarów jestem w stanie podać, że do wytwarzania ciepłej wody oraz ogrzewania budynku zimą, pobór energii elektrycznej bez innych paliw wyniósł tylko 847 kWh.

Tak więc 2.486 kWh – 847 kWh = 1639 kWh - to zużycie energii na wszystko, co potrzebuje w domu prądu, a koszty ogrzewania i ciepłej wody, to 847 kWh : 260 dni = 3,25 kWh/dobę : 24 godz. = 135,4 W/godz.

Możecie teraz uwierzyć lub nie, ale na razie ogrzanie mojego domu i wytworzenie ciepłej wody faktycznie wymagało mniej energii niż zużyłaby starego typu żarówka o mocy 150 W. Teraz łatwiej wyobrazić sobie koszt eksploatacji niewielkiego budynku pasywnego i fakt, że uzyskujemy to bez żadnej pracy, brudu i zatruwania środowiska.

Przewiduję, że po 12 miesiącach całkowity pobór energii elektrycznej bez innych paliw wyniesie 3.300 kWh, co oznacza przy podanych cenach energii , że średnie miesięczne koszty energii obniżą się ze 140,- zł brutto do poziomu 131,- zł brutto dla całego budynku o powierzchni 82,5 m2.

W tym samym okresie przewidywana ilość energii niezbędnej do wytworzenia ciepłej wody i ogrzania budynku powinna być nie większa niż 1.040 kWh. To oznacza, że w ciągu każdej godziny eksploatacji mojego domu zużyłem na ten cel zaledwie 119 W energii.

Nie mam i nie będę aspirował do pasywnej certyfikacji zbudowanego przeze mnie domu, ale odnosząc się do „pasywnych wymagań” w zakresie zużycia energii na cele ogrzewania i wytworzenia ciepłej wody uzyskuję wyniki lepsze od wymaganych, co łatwo teraz wyliczyć:

1 040 kWh/rok : 82,5 m2 = 12,6 kWh/m2/rok

Jestem przekonany, że uzyskane wyniki można jeszcze poprawić mniej więcej o 15% lub więcej, bowiem zimą dla celów badawczych, utrzymywałem w pokojach zbyt wysoką temperaturę powietrza rzędu 22,3 – 23,5 oC, co przy wysokiej temperaturze ścian i podłóg było zbędną stratą, a nawet było nieco uciążliwe. Ponadto dla własnego komfortu prowadzę wymianę powietrza o wiele wyższą niż przewiduje to norma.

Temat obiektów pasywnych kontynuowany jest w Europie od ponad 20 lat i powstało już wiele tysięcy takich budynków. Na podstawie dobrych, sprawdzonych realizacji, Instytut w Darmstadt ustalił, że obiekt pasywny to taki, w którym zużycie energii końcowej jest nie większe niż 60 kWh/m2/rok. Patrząc na pomiary i obliczenia mój dom zużyje energii końcowej nie więcej niż 40 kWh/m2/rok.

Z kolei na ogrzewanie, wytworzenie ciepłej wody użytkowej i chłodzenie według PHI Darmstadt zużycie energii winno być nie większe niż po 15 kWh/m2/rok na każdy z tych celów, czyli łącznie 45 kWh. Mój budynek zużyje na wszystkie te cele łącznie około 12,6 kWh/m2/rok, czyli nieco ponad 4 kWh na każdy z nich. Jak wcześniej zaznaczyłem, rzeczywiste efekty poznam w lipcu i wynikać będą z licznych pomiarów, ale już teraz jestem przekonany że moje prognozy powinny się sprawdzić co do joty.

Czytelnikom vortalu Oknotest.pl dziękuję za wszystkie dotychczasowe telefony i maile. Panie Łukaszu, Panie Mikołaju, dziękuję za odwiedziny i miłe spotkanie, pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w realizacji Waszych inwestycji. Na zakończenie podtrzymuję wyrażoną wcześniej wolę dzielenia się z wszystkimi chętnymi inwestorami moją pasją i praktyczną wiedzą na temat wznoszenia jednorodzinnego budynku pasywnego.”

Maciej Sempiński
Koźmin Wlkp.
e-mail: biuro@sklady-producentow.com.pl
tel. 602 748 757

Opracowanie: OKNOTEST.PL

Zdjęcia: Maciej Sempiński

*Tytuł artykułu i śródtytuły pochodzą od redakcji Oknotest.pl

Artykuł na portalu Oknotest.pl znajduje się pod tym linkiem.